Postępowanie sądowe czyli nie taki Sąd straszny jak go malują.

Postępowanie sądowe czyli nie taki Sąd straszny jak go malują

Z każdej strony słychać, że ogarnął nas potężny „kryzys”. Wiele firm ma problemy z regulowaniem bieżących zobowiązań, a z drugiej strony z odzyskiwaniem swoich wierzytelności. Statystyki nie kłamią – coraz więcej firm nie płaci swoich zobowiązań. Mimo to przedsiębiorcy z zadziwiającym uporem unikają dochodzenia swoich należności poprzez postępowanie sądowe.
Dlaczego?

  • „Bo trzeba zapłacić koszty sądowe”
  • „Bo oddanie sprawy do sądu i tak nic nie da”
  • „Bo sprawa będzie się toczyć miesiącami”

 

Obalmy kilka mitów !!!

 

1 . Koszty sądowe.

 Zgadza się, że na początku drogi trzeba „zainwestować” we wpis sądowy. Jednak nie taki diabeł straszny jak go malują. Przy wierzytelnościach do 10 000 zł, wpisy sądowe to kwoty do 300 zł, czyli TYLKO ok. 3% kwoty dochodzonych kwot, a przy dochodzeniu kwoty do 2.000,00 zł wpis to TYLKO 30 zł !

Powyżej 10 000 zł podstawowy wpis wynosi co prawda już 5% wartości wierzytelności, ale są liczne wyjątki od tej reguły.

 Po pierwsze, jeżeli mamy pisemne uznanie długu przez dłużnika, lub inne uznanie zobowiązania – np. w związku z częściowym uregulowaniem zobowiązania – koszt wpisu to już tylko 1,25% wartości wierzytelności, podobnie jest przy dochodzeniu wierzytelności z weksli.

 Po drugie, przy naprawdę dużych kwotach, można w sądzie złożyć wniosek o zwolnienie od wpisu sądowego.

 I najważniejsze – przy kwotach powyżej 10 000 zł, po uzyskaniu prawomocnego nakazu zapłaty, Sąd zwraca nam 3/4 wartości wpisu. Pozostała część zasądzana jest w wyroku i to dłużnik jest zobligowany do zwrotu kosztów sądowych wraz z należnością główną i odsetkami.

 

2. Pójście do sądu nic nam nie da.

 Wciąż zapominamy o zaletach jakie daje nam postępowanie sądowe.

 Faktury mają określony termin „ważności” czyli okres przedawnienia. Postępowanie sądowe przerywa bieg ich przedawnienia.

 Co to oznacza dla wierzyciela?

 Załóżmy że firma A sprzedała firmie B 2 komputery. W dniu 01.09.2011 roku została wystawiona faktura na kwotę 4 000 zł, z terminem płatności 14 dni, tj. do dnia 15.09.2011 r.
Niestety firma B nie uregulowała faktury, mija 1 miesiąc, 2 miesiąc, pół roku, rok, półtora…
Firma A musiała już z tytułu wystawienia faktury zapłacić podatek dochodowy i VAT.
Firma B obiecuje co prawda spłaty, ale są to obietnice bez pokrycia.
Z dniem 15.09.2013 roku faktura ulegnie przedawnieniu. Oznacza to, że dłużnik (firma B) nie będzie już zobowiązana do uregulowania zobowiązania, a na pozew złożony w sądzie po 15.09.2013 roku, może odwołać się podnosząc zarzut przedawnienia. I żadna siła nie zmusi jej do uregulowania tej płatności.

 Co więc powinna uczynić firma A?

 Skierowanie sprawy do sądu przerywa bieg przedawnienia, tym samym przedłużamy termin „ważności” faktury i możliwość jej skutecznego dochodzenia.

 

3. Czy postępowanie sądowe musi faktycznie trwać całe lata?

 Niestety w dzisiejszych czasach, obłożenie sprawami w sądach gospodarczych jest spore uzyskanie prawomocnego nakazu zapłaty czasami trwa kilka miesięcy. Jeżeli dłużnik będzie grał na zwłokę i odwoływał się, czas ten może się jeszcze wydłużyć.

 Należy jednak pamiętać, że nie wszystkie sądy w naszym kraju są jednakowo obłożone sprawami – zawierając umowy możemy z góry umówić się z kontrahentami na określony sąd – nie największy i najbardziej obłożony sprawami. Poza tym dzięki zleceniu windykacji profesjonalnym firmom windykacyjnym w wielu przypadkach można skierować sprawę do wybranego sądu, w którym jest mniej spraw i który działa znacznie szybciej niż sądy w największych miastach w Polsce. W małych sądach uzyskanie nakazu zapłaty trwa zazwyczaj tylko ok. 3-4 tygodnie!

 Poza tym należy pamiętać, że każdy dzień opóźnienia w płatności, dla dłużnika oznacza naliczanie odsetek ustawowych. Wysokość odsetek ustawowych określana Rada Ministrów w drodze rozporządzenia. W roku 2013 kształtują się one na poziomie 13% w skali roku.

 Żaden bank nie da nam takiego oprocentowania.

 

4. Co jeśli dłużnik nie ma pieniędzy i otrzymujemy decyzję o bezskutecznej egzekucji?

 Mamy prawomocny nakaz zapłaty, sprawę kierujemy do komornika. Niestety dłużnik nie ma pieniędzy, nie ma żadnego majątku, który można byłoby zająć. To jednak nie oznacza końca sprawy. Od każdego nakazu zapłaty, wyroku o bezskutecznej egzekucji mamy 10 lat na ponowne wszczęcie postępowania. Co roku naliczane są oczywiście odsetki ustawowe. Wznowić postępowanie możemy np. za 8 lat, co znowu przedłuży nam „termin ważności” zobowiązania, a być może dłużnik zapomni już o starych długach i tym razem egzekucja będzie skuteczna?

 Poza tym długi są dziedziczne, ludzie przechodzą kiedyś na emeryturę, którą wreszcie będzie można zająć.

 Dodatkowo w przypadku uzyskania decyzji o bezskutecznej egzekucji ze spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, mamy 3 lata na wszczęcie postępowania przeciwko członkom zarządu i egzekucję długu z ich prywatnego majątku. Jeżeli zarząd jest kilkuosobowy nasze szanse na odzyskanie długu wzrastają.

5. Ulga za złe długi.

 Pamiętajmy również o uldze za złe długi – według nowych przepisów – jeżeli minęło 150 dni od terminu płatności, a nasz kontrahent nie uregulował zobowiązania, mamy prawo wystąpić do Urzędu Skarbowego o zwrot zapłaconego podatku VAT oraz korektę podstawy opodatkowania.

 

Vindico.pl - Kontakt